Zaległości w ZUS – raty?

Jakub Ostrowski        19 listopada 2017        Komentarze (0)

Bardzo często powodem Twoich wizyt w Sądzie upadłościowym jest aktywność Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z uwagi na nieopłacanie składek. Pierwsza moja rada jest taka, żebyś nie lekceważył zaproszenia do Sądu.

Tematem dzisiejszego wpisu nie będzie przedstawienie ZUSu jako podmiotu nastawionego negatywnie do przedsiębiorców. Jesteś przedsiębiorcą, składki płacić trzeba. Taki jest system ubezpieczeń.

Jest wiele przypadków, gdzie kłopoty finansowe i rzetelność płatnika składek ZUS jest w coraz gorszej kondycji. Są rozwiązania takiej sytuacji, m.in. zawarcie układu ratalnego czy wdrożenie formalnych procedur restrukturyzacji.

Od 1 stycznia 2018 roku wchodzi tzw. e-składka. Konsekwencją jest zmiana sposobu rozliczania i opłacania składki na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz Fundusz Emerytur Pomostowych. Pewnie już otrzymałeś zawiadomienie z ZUSu o indywidualnym numerze rachunku składkowego, na który od początku 2018 roku będziesz dokonywał płatności, jeżeli nie to koniecznie skontaktuj się z ZUS.

Wszystkie informacje na temat zmian związanych z wprowadzeniem e-składki możesz uzyskać w każdej placówce ZUS oraz w Centrum Obsługi Telefonicznej (nr tel. 22 560 16 00).

Pewnie zastanawiasz się skąd pomysł na taki wpis na blogu dotyczącym upadłości.

Już wyjaśniam!

Jeżeli masz problemu z płynnością finansową i nieregularnie opłacasz składki to od 1 stycznia 2018 roku Twoja każda płatność będzie zaliczana w pierwszej kolejności na najstarszą zaległość.
Aktualnie wybierasz okres za jaki dokonujesz płatności i możesz opłacać bieżące składki przy zadłużeniu za inny okres.
Po wprowadzeniu systemu tzw. e-składki będzie to niemożliwe. O tym się nie mówi ale uważam, że cel windykacyjny przyświeca tym zmianom (wyeliminowanie przedawnienia, zwiększenie ściągalności odsetek itp.)

Rozwiązaniem jest zawarcie układu ratalnego albo wdrożenie procedur restrukturyzacji. Moja podpowiedź jest taka, że jeżeli masz problemy z płatnościami jedynie wobec ZUS postaraj się zawrzeć układ ratalny, natomiast jeżeli jesteś zagrożony niewypłacalnością wobec m.in. ZUS to przyda Ci się restrukturyzacja prowadzona z wykorzystaniem narzędzi jakie daje Prawo restrukturyzacyjne.

Ogłoszenie upadłości konsumenckiej #2

Jakub Ostrowski        20 sierpnia 2017        5 komentarzy

Kolejna historia osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej – konsumenta. Pamiętaj, jest to tylko zarys sytuacji. Każdy przypadek upadłości konsumenckiej różni się od siebie i czasem największe znaczenie mają drobne szczegóły.

Mężczyzna o imieniu Robert  w wieku ok. 50 lat, żonaty, jedna pełnoletnia córka, ustrój wspólności majątkowej, praca na pełny etat, wynagrodzenie powyżej minimalnej krajowej. Jedyny wartościowy składnik majątku to lokal mieszkalny oczywiście na współwłasność z małżonką.

Dla informacji: żona nie pracuje, córka mieszka razem z rodzicami, także nigdzie nie pracuje.

Utrzymanie trzyosobowej rodziny z jednej pensji staje się problemem. W dobie instytucji parabankowych jakże chętnie udzielających pożyczek, a także pracowników banków nastawionych jedynie na prowizję od zawartej umowy, problem  pozornie znika.

Zaczyna się od większego kredytu na remont mieszkania (chociaż na pewno jakaś część pieniędzy została przeznaczona na uciechy dnia codziennego), kilka „chwilówek” i problem wraca. Damska część rodziny podejmuje decyzję o wyjeździe w celach zarobkowych. Założenie jest proste, pojadą, popracują, zarobią, wrócą i spłacą zadłużenie.

Niestety, założenia były dalekie od rzeczywistości. Oczywiście panie wyjechały do pracy, ale z odłożeniem zarobionych pieniędzy było już gorzej. Powrót był przekładany w nieskończoność, a tym samym pozostawione zadłużenie narastało.

„Sprytny” Robert postanowił ratować swoją zdolność kredytową kolejnymi chwilówkami, które przeznaczał na spłatę zaległych rat – oczywiście taki stan miał trać jedynie do czasu powrotu żony i córki. W tzw. międzyczasie Robert musiał iść na wcześniej zaplanowany zabieg w szpitalu. Zwolnienie L4 po zabiegu, wynagrodzenie w wysokości 80% nie pomogły utrzymaniu dobrej kondycji finansowej.

Minęło kilkanaście miesięcy od zaciągnięcia pierwszej chwilówki i Robert wpadł w spiralę zadłużenia. Doliczając wszystkie koszty, opłaty i odsetki wyszło ok. 300 tyś. Wynagrodzenie Roberta w części podlegającej egzekucji zostało zajęte przez komornika, a z tego co zostało każdego miesiąca Robert ledwo wiązał koniec z końcem.

W tym czasie żona Roberta ułożyła sobie życie z innym mężczyzną i nie miała zamiaru wracać do kraju.

Postępowanie egzekucyjne nie dotyczyło tylko zajęcia wynagrodzenia za pracę, ale także została wszczęta egzekucja z nieruchomości.

Robert złożył wniosek o ogłoszenie upadłości osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej – konsumenta. Na termin od złożenia wniosku poczekał ok. 3 miesiące i z wielką nadzieją na restart swoich finansów stawił się przed Sądem.

Z mojego doświadczenia wynika, że Sądy szczegółowo przesłuchują konsumentów w zakresie wszystkich okoliczności związanych z zaciąganiem kredytów/pożyczek. Liczy się m.in. kiedy i na co zostały przeznaczone uzyskane środki pieniężne, jaka w danym momencie była kondycja finansowa ewentualnego upadłego i widoki na przyszłość.

Przed Sądem oczywiście Robert mówił wszystko zgodnie z prawną. Był przygotowany. Podawał konkretne daty zaciągania zobowiązań, wskazywał na co zostały przeznaczone pieniądze i wymieniał ile tak na prawdę trafiło do niego, a ile teraz żąda pożyczkodawca (co też ma istotne znaczenie). Sytuacja rodzina Roberta także została przedstawiona.

Odroczenie orzeczenia. Stan faktyczny zawiły. Sąd musiał się zastanowić czy Robert nie spełnia jakiejś z przesłanek oddalenia wniosku. Analiza zeznań Roberta w zestawieniu z dokumentami, m.in. umowy o pożyczki dały podstawę Sądowi do twierdzenia, że dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności wskutek rażącego niedbalstwa – co z kolei stanowi negatywną przesłankę ogłoszenia upadłości. Nie pomogły tłumaczenia, że na rodzinę, że został oszukany przez najbliższych, a sprawa o rozwód w toku.

Sąd II instancji utrzymał zaskarżone postanowienie w mocy.

Niestety z przykrością stwierdzam, że ewentualni upadli traktują upadłość konsumencką jako pewnik, a w momencie oddalenia ich wniosku są źli, że Sąd nie uwzględnił ich żądania. Drogi konsumencie nie tak to działa. Uwzględnienie wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej nie jest regułą.

Ogłoszenie upadłości konsumenckiej #1

Jakub Ostrowski        18 lipca 2017        2 komentarze

W czerwcu br. sądy upadłościowe ogłosiły ponad 500 upadłości konsumenckich. Przypuszczam, że w lipcu i sierpniu będzie spadek ogłaszanych upadłości, ale nie z uwagi na mniejsze zainteresowanie tą instytucją, tylko na okres urlopowy w wymiarze sprawiedliwości.

Kiedy mamy do czynienia ze spółką prawa handlowego ważne są liczby i tabele, natomiast jeżeli chodzi o osobę fizyczną nieprowadzącą działalności gospodarczej to liczą się okoliczności, które miały wpływ na niewypłacalność konsumenta.

Praktycznie wszystkie moje rozmowy z zainteresowanymi upadłością konsumencką zawierają pytanie

 – Czy Sąd ogłosi mi upadłość?!

Moja odpowiedź brzmi „nie wiem”. Inną kwestią jest czy dana osoba spełnia przesłanki do ogłoszenia czy też nie i tutaj bardziej precyzyjnie można się wypowiedzieć.

Dlatego, że każdego interesuje czy w jego sytuacji dostanie upadłość postanowiłem opisywać (oczywiście anonimowo) przykłady jakie miały faktycznie miejsce. Zauważyłem też, że często znamienne jest: „bo mój znajomy był w takiej sytuacji i sąd mu ogłosił upadłość”.

Nie szukaj u znajomych. Zapoznaj się ze stanem faktycznym, być może będzie to dla Ciebie pomocne i sam ocenisz czy Sąd ogłosi Ci upadłość.

Matka samotnie wychowująca córkę. Córka w wieku 17 lat urodziła dziecko. Miejsce zamieszkania wioska obok miasta wojewódzkiego. Obie Panie mieszkają z ojcem/dziadkiem alkoholikiem. Dom jest formalnie własnością „gospodarza”. Starsza kobieta pracuje w służbie zdrowia i jak się zapewne domyślasz nie obejmuje stanowiska ordynatora oddziału. Wszystkie pożyczki są typowo konsumenckie i zostały przeznaczone żeby związać koniec z końcem.

Zadłużenie na poziomie 100 tyś zł. Brak jakiejkolwiek możliwości spłaty. Kilkanaście postępowań komorniczych.

Sąd wyznacza rozprawę, przesłuchuje dłużniczkę. Przesłuchanie zmierza do wyjaśnienia kiedy i w jakich okolicznościach zaciągnęła kolejne zobowiązanie, na co została przeznaczona kwota i czy cokolwiek dobrowolnie spłaciła.

Pytanie o majątek, chociaż z wniosku wynika, że dłużniczka nie ma nic co mogłoby podlegać likwidacji. Odroczenie ogłoszenia orzeczenia, kilka dni mocnego stresu i jest postanowienie o ogłoszeniu upadłości.

Brak jakiegokolwiek majątku, także syndyk skupia się na liście wierzytelności.

Czy będzie plan spłaty? Nie wiem, termin jeszcze nie został wyznaczony, wpłynął jeden sprzeciw od listy.

Zawieszenie postępowania komorniczego przed ogłoszeniem upadłości

Jakub Ostrowski        17 lipca 2017        4 komentarze

 – Dzień dobry!

 – Dzień dobry.

 – Panie mecenasie, jestem prezesem zarządu spółki z branży budowlanej, spółka jest niewypłacalna, muszę złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości.

 – Jaki majątek ma spółka?

 – Nic nie ma, wszystko zajął komornik!

 – Spokojnie, powoli, jak to zajął?

 – Przyszedł na budowę, gdzie mieliśmy większość sprzętu: samochody, koparki i zajął, co tu więcej opowiadać, zostaliśmy z niczym.

 – Kiedy to było?

 – Dziś, dlatego też chcę złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości, ale czy w takiej sytuacji, kiedy spółka nie ma żadnego majątku jest szansa na upadłość?

 – Zaskoczę Pana, tak jest szansa, spółka ma majątek w postaci tych wszystkich ruchomości jakie zajął komornik, tylko trzeba działać szybko i bezwzględnie. We wniosku o ogłoszenie upadłości należy złożyć wniosek o zabezpieczenie postępowania poprzez zawieszenie egzekucji.

Powyższy dialog wcale nie został wymyślony, a jedynie skrócony. Rozmowa z Klientem – reprezentant spółki z branży budowlanej. Wyedukowany prezes wiedział, że spółka potrzebuje majątku na upadłość, ale myślał, że w konsekwencji zajęcia komorniczego na ruchomościach spółka przestała być właścicielem zajętego majątku.

Jednym z celów postępowania upadłościowego jest jak największe zaspokojenie wierzycieli i aby móc zrealizować ten cel ustawodawca wprowadził do postępowania, na etapie przed ogłoszeniem upadłości, możliwość zabezpieczenia takiego postępowania poprzez zawieszenie działań komornika na czas rozpoznania wniosku upadłościowego. Ma to bardzo istotne znaczenie, ponieważ z chwilą zawieszenia postępowania egzekucyjnego komornik nie może sprzedać majątku, który został przez niego zajęty w ramach postępowania egzekucyjnego, które to zostało zawieszone.

Pamiętaj, że samo złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości nie wstrzyma działań komornika. Musisz złożyć odpowiedni wniosek o zabezpieczenie i Sąd ten wniosek musi uwzględnić, a jak już to zrobi to szybko biegnij do komornika z postanowieniem i czekaj spokojnie na ogłoszenie upadłości.

Ciekawe, co zrobić jak jest 30 tytułów wykonawczych z ZUSu, 12 z Urzędu Skarbowego i 9 egzekucji z wniosku tzw. prywatnych wierzycieli? Odpowiedź jest prosta: złożyć 51 wniosków o zawieszenie egzekucji – oczywiście w jednym piśmie procesowym.

PS.

Wniosek o zabezpieczenie postępowania upadłościowego poprzez zawieszenie postępowania egzekucyjnego jest mocno sformalizowany i muszą się w nim znaleźć wszystkie wymagane elementy. Nie zapomnij załączyć do takiego wniosku  odpowiednich dokumentów.

Upadłość konsumencka – statystyki

Jakub Ostrowski        20 maja 2017        3 komentarze

Właśnie jestem świeżo po sprawdzeniu bieżących statystyk dotyczących upadłości konsumenckich. Wniosek jest oczywisty.

Upadłość konsumencka jest bardzo atrakcyjnym narzędziem dla osób fizycznych borykających się z problemami finansowymi.

Nie będę Ci pokazywał jak wyglądała upadłość konsumencka w latach 2009-2014 bo to kwestia nieistotna.

W 2015 roku liczba ogłoszony upadłości wyniosła 2112. Dużo? Nie.

W 2016 roku było ponad dwa razy więcej bo 4434. Dużo? Nie.

W I kwartale 2017 roku – 1311, a w samym marcu 2017 roku ogłoszonych upadłości konsumenckich było 546.

Dla porównania w Niemczech jest ogłaszanych rocznie ok. 100 tyś. upadłości konsumenckich. W Polsce zapotrzebowanie szacunkowo jest na ok. 20-30 tyś. upadłości konsumenckich rocznie.

Z miesiąca na miesiąc widać tendencje wzrostową. Konsumenci mają coraz szerszą świadomość prawną i korzystają z instrumentów jakie daje ustawodawca.