Kiedy złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości

Jakub Ostrowski        03 listopada 2018        Komentarze (1)

Dzisiejszy wpis dotyczy osób fizycznych/prawnych, które są dłużnikami i zastanawiają się kiedy jest właściwy i odpowiedni czas na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości.

Dłużnik jest zobowiązany, nie później niż w terminie trzydziestu dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości. Obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości jest bezpośrednio związany z wystąpieniem przesłanki do ogłoszenia upadłości.

Upadłość ogłasza się w stosunku do dłużnika, który stał się niewypłacalny.

Dłużnik jest niewypłacalny, jeżeli utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Domniemywa się, że dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące.

Kiedy złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości? – wtedy, gdy przestałeś spłacać swoje długi.

Oczywiście powyższa odpowiedź może być rozpoczęciem dyskusji mającej na celu zajęcie stanowiska czy w Twojej sytuacji:

– jesteś niewypłacalny;

– jesteś zobowiązany do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

W skrócie: niewypłacalny = zobowiązany do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Oczywiście nie jest to takie proste. Osobiście uważam, że nie zawsze, kiedy przestaniesz płacić swoje długi wypełniasz swoim zachowaniem podstawę do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Utrata zdolności do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych nie powstaje, kiedy np. z obiektywnych okoliczności wiadomo, że nie utraciłeś trwale zdolności do wykonywania tych zobowiązań, tj. masz zagwarantowany wpływ środków finansowych. Wyjątkowo ważnym jest ustalenie czy zaprzestanie spłacania długów jest przejściowe, a „widoki na przyszłość” pozwalają uznać, że masz zdolność do spłacania zobowiązań np. z wygenerowanego przychodu z działalności gospodarczej.

Z literalnego brzmienia definicji niewypłacalności zawartej w prawie upadłościowym wynika, że jeżeli przestałeś spłacać swoje długi w okresie poniżej trzech miesięcy to nie można przypisać Ci stanu niewypłacalności.

Nie chciałbym Cię wpędzać w ból głowy, ale powinieneś wiedzieć, że nie każde zaprzestanie spłacania długów powyżej trzech miesięcy przypisuje Ci łatę niewypłacalności. W takiej sytuacji prawo upadłościowe zakłada procedurę tzw. domniemania: nie płacisz powyżej trzech miesięcy = jesteś niewypłacalny, ale możesz wykazać, że opóźnienie w płatnościach ma charakter przejściowy i spłata będzie realizowana, ponieważ np. masz rozpoczętą procedurę realnego dokapitalizowania przedsiębiorstwa.

Jeszcze dziwniejsze może wydać Ci się to, że nawet kiedy nie wygenerowałeś księgowej straty, a faktury opłacasz w terminie albo z delikatnym poślizgiem to powinieneś złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Dzieje się tak (dotyczy m.in. spółki z o.o.), kiedy zobowiązania pieniężne przekraczają wartość majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące.

Niestety z dotychczas prowadzonych przeze mnie spraw wynika jeden wniosek: 99% przedsiębiorców składa wnioski o ogłoszenie upadłości po terminie. Jest też część przedsiębiorców, dla których kreatywna księgowość jest wyznacznikiem postrzegania prawidłowej kondycji zarządzanej spółki. Nie idź tą drogą.

Upadłość firmy. Co należy wiedzieć kiedy wpadniesz w problemy finansowe?

Jakub Ostrowski        23 września 2018        2 komentarze

Tym razem zapraszam Cię do „wysłuchania” wpisu.

Podcast ukazał się już jakiś czas temu, ale często okres wakacyjny nie sprzyja śledzeniu aktywności blogowych, dlatego pozwalam sobie odświeżyć temat i zaprosić Cię do posłuchania rozmowy dwóch prawników o upadłości. Poruszone są bardzo zasadnicze problemy związane z postępowaniami upadłościowymi.

Podcast powstał we współpracy z Mikołajem Lechem – rzecznikiem patentowym. Z pewnością na jego blogu dowiesz się wielu bardzo ciekawych rzeczy – m.in. na temat tego jak zabezpieczyć swoją markę. Polecam Ci zapoznać się z treścią tworzoną przez Mikołaja, która jest przepełniona wiedzą, doświadczeniem i profesjonalizmem: https://znakitowarowe-blog.pl – serdecznie polecam.

Enjoy!

Restrukturyzacja – od czego zacząć

Jakub Ostrowski        19 maja 2018        Komentarze (1)

Podczas spotkań z Klientami, gdzie przewodnim tematem jest restrukturyzacjach ich przedsiębiorstw, wymagam podania wielu informacji. W większości pierwsze spotkanie kończy się na zanotowaniu przez zainteresowanego listy zagadnień, które moim zdaniem należy omówić.

Postanowiłem pomóc Ci w przygotowaniu się do takiej rozmowy.

Wydaje Ci się, że wiesz wszystko o prowadzonym biznesie? W takim razie, sprawdzam:

  1. opis prowadzonej działalności;
  2. opis aktualnego stanu przedsiębiorstwa;
  3. analiza zatrudnienia;
  4. przyczyny trudnej sytuacji;
  5. opis najpilniejszych potrzeb;
  6. zestawienie składników majątku;
  7. zestawienie wierzytelności/zobowiązań;
  8. analiza finansowa;
  9. przedstawienie zwięzłego pomysłu na odbudowę firmy.

Jeżeli potrafisz odpowiedzieć na powyższe zagadnienia to znaczy, że wiesz na czym Ci zależy, a proces restrukturyzacji może Ci pomóc złapać wiatr w żagle.

Zaległości w ZUS – raty?

Jakub Ostrowski        19 listopada 2017        5 komentarzy

Bardzo często powodem Twoich wizyt w Sądzie upadłościowym jest aktywność Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z uwagi na nieopłacanie składek. Pierwsza moja rada jest taka, żebyś nie lekceważył zaproszenia do Sądu.

Tematem dzisiejszego wpisu nie będzie przedstawienie ZUSu jako podmiotu nastawionego negatywnie do przedsiębiorców. Jesteś przedsiębiorcą, składki płacić trzeba. Taki jest system ubezpieczeń.

Jest wiele przypadków, gdzie kłopoty finansowe i rzetelność płatnika składek ZUS jest w coraz gorszej kondycji. Są rozwiązania takiej sytuacji, m.in. zawarcie układu ratalnego czy wdrożenie formalnych procedur restrukturyzacji.

Od 1 stycznia 2018 roku wchodzi tzw. e-składka. Konsekwencją jest zmiana sposobu rozliczania i opłacania składki na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz Fundusz Emerytur Pomostowych. Pewnie już otrzymałeś zawiadomienie z ZUSu o indywidualnym numerze rachunku składkowego, na który od początku 2018 roku będziesz dokonywał płatności, jeżeli nie to koniecznie skontaktuj się z ZUS.

Wszystkie informacje na temat zmian związanych z wprowadzeniem e-składki możesz uzyskać w każdej placówce ZUS oraz w Centrum Obsługi Telefonicznej (nr tel. 22 560 16 00).

Pewnie zastanawiasz się skąd pomysł na taki wpis na blogu dotyczącym upadłości.

Już wyjaśniam!

Jeżeli masz problemu z płynnością finansową i nieregularnie opłacasz składki to od 1 stycznia 2018 roku Twoja każda płatność będzie zaliczana w pierwszej kolejności na najstarszą zaległość.
Aktualnie wybierasz okres za jaki dokonujesz płatności i możesz opłacać bieżące składki przy zadłużeniu za inny okres.
Po wprowadzeniu systemu tzw. e-składki będzie to niemożliwe. O tym się nie mówi ale uważam, że cel windykacyjny przyświeca tym zmianom (wyeliminowanie przedawnienia, zwiększenie ściągalności odsetek itp.)

Rozwiązaniem jest zawarcie układu ratalnego albo wdrożenie procedur restrukturyzacji. Moja podpowiedź jest taka, że jeżeli masz problemy z płatnościami jedynie wobec ZUS postaraj się zawrzeć układ ratalny, natomiast jeżeli jesteś zagrożony niewypłacalnością wobec m.in. ZUS to przyda Ci się restrukturyzacja prowadzona z wykorzystaniem narzędzi jakie daje Prawo restrukturyzacyjne.

Ogłoszenie upadłości konsumenckiej #2

Jakub Ostrowski        20 sierpnia 2017        8 komentarzy

Kolejna historia osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej – konsumenta. Pamiętaj, jest to tylko zarys sytuacji. Każdy przypadek upadłości konsumenckiej różni się od siebie i czasem największe znaczenie mają drobne szczegóły.

Mężczyzna o imieniu Robert  w wieku ok. 50 lat, żonaty, jedna pełnoletnia córka, ustrój wspólności majątkowej, praca na pełny etat, wynagrodzenie powyżej minimalnej krajowej. Jedyny wartościowy składnik majątku to lokal mieszkalny oczywiście na współwłasność z małżonką.

Dla informacji: żona nie pracuje, córka mieszka razem z rodzicami, także nigdzie nie pracuje.

Utrzymanie trzyosobowej rodziny z jednej pensji staje się problemem. W dobie instytucji parabankowych jakże chętnie udzielających pożyczek, a także pracowników banków nastawionych jedynie na prowizję od zawartej umowy, problem  pozornie znika.

Zaczyna się od większego kredytu na remont mieszkania (chociaż na pewno jakaś część pieniędzy została przeznaczona na uciechy dnia codziennego), kilka „chwilówek” i problem wraca. Damska część rodziny podejmuje decyzję o wyjeździe w celach zarobkowych. Założenie jest proste, pojadą, popracują, zarobią, wrócą i spłacą zadłużenie.

Niestety, założenia były dalekie od rzeczywistości. Oczywiście panie wyjechały do pracy, ale z odłożeniem zarobionych pieniędzy było już gorzej. Powrót był przekładany w nieskończoność, a tym samym pozostawione zadłużenie narastało.

„Sprytny” Robert postanowił ratować swoją zdolność kredytową kolejnymi chwilówkami, które przeznaczał na spłatę zaległych rat – oczywiście taki stan miał trać jedynie do czasu powrotu żony i córki. W tzw. międzyczasie Robert musiał iść na wcześniej zaplanowany zabieg w szpitalu. Zwolnienie L4 po zabiegu, wynagrodzenie w wysokości 80% nie pomogły utrzymaniu dobrej kondycji finansowej.

Minęło kilkanaście miesięcy od zaciągnięcia pierwszej chwilówki i Robert wpadł w spiralę zadłużenia. Doliczając wszystkie koszty, opłaty i odsetki wyszło ok. 300 tyś. Wynagrodzenie Roberta w części podlegającej egzekucji zostało zajęte przez komornika, a z tego co zostało każdego miesiąca Robert ledwo wiązał koniec z końcem.

W tym czasie żona Roberta ułożyła sobie życie z innym mężczyzną i nie miała zamiaru wracać do kraju.

Postępowanie egzekucyjne nie dotyczyło tylko zajęcia wynagrodzenia za pracę, ale także została wszczęta egzekucja z nieruchomości.

Robert złożył wniosek o ogłoszenie upadłości osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej – konsumenta. Na termin od złożenia wniosku poczekał ok. 3 miesiące i z wielką nadzieją na restart swoich finansów stawił się przed Sądem.

Z mojego doświadczenia wynika, że Sądy szczegółowo przesłuchują konsumentów w zakresie wszystkich okoliczności związanych z zaciąganiem kredytów/pożyczek. Liczy się m.in. kiedy i na co zostały przeznaczone uzyskane środki pieniężne, jaka w danym momencie była kondycja finansowa ewentualnego upadłego i widoki na przyszłość.

Przed Sądem oczywiście Robert mówił wszystko zgodnie z prawną. Był przygotowany. Podawał konkretne daty zaciągania zobowiązań, wskazywał na co zostały przeznaczone pieniądze i wymieniał ile tak na prawdę trafiło do niego, a ile teraz żąda pożyczkodawca (co też ma istotne znaczenie). Sytuacja rodzina Roberta także została przedstawiona.

Odroczenie orzeczenia. Stan faktyczny zawiły. Sąd musiał się zastanowić czy Robert nie spełnia jakiejś z przesłanek oddalenia wniosku. Analiza zeznań Roberta w zestawieniu z dokumentami, m.in. umowy o pożyczki dały podstawę Sądowi do twierdzenia, że dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności wskutek rażącego niedbalstwa – co z kolei stanowi negatywną przesłankę ogłoszenia upadłości. Nie pomogły tłumaczenia, że na rodzinę, że został oszukany przez najbliższych, a sprawa o rozwód w toku.

Sąd II instancji utrzymał zaskarżone postanowienie w mocy.

Niestety z przykrością stwierdzam, że ewentualni upadli traktują upadłość konsumencką jako pewnik, a w momencie oddalenia ich wniosku są źli, że Sąd nie uwzględnił ich żądania. Drogi konsumencie nie tak to działa. Uwzględnienie wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej nie jest regułą.